I Bóg stworzył delfina czyli potrawka z człowieków

I Bóg stworzył delfina czyli potrawka z człowieków - Tomasz Matkowski

Co by było, gdyby delfiny zwyciężyły w procesie ewolucji?

Wyszły na ląd, wykształciły płuca, nogi, ręce, w tym, z płetwy grzbietowej, bardzo przydatną trzecią rękę, zmiennopłciowość i własną cywilizację. A ludzie zostaliby człowiekami, bardzo cenionymi ze względu na smaczne mięso zwierzętami. Brzmi bardzo interesująco. Czego więc można się dowiedzieć z książki z tak świetnym pomysłem?

1 Jak wyglądała Polska w roku powiedzmy 2007 (data wydania 2008), ale o tym można było przekonać się czytając np.: prasę. Miało być satyrycznie, ale wszystko rysowane grubą, słuszną kreską jest raczej nużące i nudne niż śmieszne.

2 Główny bohater bardzo lubi Dürrenmatta i opowiadania Schulza (cytat z „Komety” na dwie strony). Na plus wątek kryminalny też jest po dürrenmattowsku przewrotny.

3 Delfiny (czytaj ludzie) są okrutni wobec zwierząt. I tu autor jest bardzo przekonujący. Moim zdaniem koncepcja znakomita, realizacja taka sobie.